Czym obniżyć ciśnienie?

Nasza wiedza odnosząca się do nadciśnienia tętniczego ciągle jeszcze nie jest dostateczna, rośnie jednak świadomość tego, z jak groźną chorobą mamy do czynienia. Coraz częściej pada więc pytanie nie o to, czy nadciśnieniem rzeczywiście należy się przejmować, ale o to, czym obniżyć ciśnienie jeszcze zanim jego wysoki poziom doprowadzi do nieodwracalnych zmian w funkcjonowaniu serca, nerek lub mózgu. Na szczęście, nie jest to pytanie, które miałoby pozostać bez odpowiedzi.

Przełomowe zmiany w kuchni
Osoby, które zmagają się nadciśnieniem tętniczym często są przekonane o tym, że mogą zrobić naprawdę niewiele, jeśli chcą uporać się z chorobą. Tymczasem okazuje się, że klucz do zdrowia znajduje się w ich rękach, choć może bliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że należy go szukać w garnkach! Sama myśl o zmianie nawyków żywieniowych budzi często trudne do opisania przerażenie, warto mieć jednak na uwadze to, że nie musi być to wcale radykalne przeobrażenie. Pierwszym krokiem na drodze ku satysfakcjonującym rezultatom powinna być zatem rezygnacja z soli kuchennej, ten prosty zabieg może bowiem przyczynić się tak do obniżenia ciśnienia skurczowego, jak i rozkurczowego. Oczywiście, sól kuchenna może liczyć na godne zastępstwo, rezygnując z niej warto więc zwrócić się ku ziołom. Lubczyk, tymianek, majeranek, bazylia oraz gotowe mieszanki takie, jak choćby zioła prowansalskie sprawiają, że nieobecność soli jest niemal niezauważalna. Osoby zmagające się z nadciśnieniem mogą przy tym do woli cieszyć się smakiem pieprzu i chrzanu, nie ma więc ryzyka, że czeka je jedzenie potraw pozbawionych smaku.

Aktywność fizyczna w walce z nadciśnieniem
Lekarze, którzy zastanawiają się nad tym, dlaczego nadciśnienie staje się problemem tak dużej liczby naszych rodaków, nie mają wątpliwości, co do tego, że złe nawyki żywieniowe nie są wcale jego jedyną przyczyną. Problemem staje się i to, że coraz rzadziej się ruszamy. W pracy nie oddalamy się od biurka, gdy zaś wracamy do domu jesteśmy już dawno spóźnieni, rezygnujemy więc ze spaceru nawet, jeśli alternatywą dla niego jest stanie w korku. Niestety, im wyższe jest ciśnienie, tym bardziej zgubne okazuje się takie podejście do aktywności fizycznej. Możemy przekonać się zresztą, że lęk przed ćwiczeniami nie jest uzasadniony. Nikt nie namawia osoby z nadciśnieniem, a często również z nadwagą, do wyczynowego uprawiania sportu, nieoceniona okazuje się bowiem już umiarkowana aktywność fizyczna. Jej intensywność nie jest wcale tak ważna, jak regularność, jeśli więc pacjent wyrobi w sobie nawyk ćwiczenia, może obniżyć tak ciśnienie skurczowe, jak i rozkurczowe.

Bonifacy